Dajcie mi ten wyrok!

September 5th, 2008, Tomasz Rychlicki

W dobie internetu i przetwarzania dokumentów w formie cyfrowej Tomasz Rychlicki musi iść do Sądu Najwyższego, kupić znaczki na sumę 12 złotych. Przykleić te znaczki na kartkę papieru na której umieści sygnaturę orzeczenia tezowanego Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2008 r. (sygnatra akt II CSK 539/07), o której wie tylko na podstawie informacji udostępnionej w Biuletynie Nr 7/08 z dnia 8 sierpnia 2008 r. (plik PDF), że:

Nazwa użytkownika, którą posługuje się osoba korzystająca z serwisu internetowego podlega ochronie prawnej na takiej podstawie, na jakiej ochronie podlega nazwisko, pseudonim lub firma.

Tomasz Rychlicki na kartce papieru z sygnaturą orzeczenia oraz przyklejonymi i przekreślonymi (sic!) znaczkami dopisze także swój adres e-mail. Po wysłaniu tej kartki faksem, Tomasz Rychlicki uzyska uzasadnienie wspomnianego orzeczenia droga elektroniczną przesłane na podany adres e-mail. W Sądzie Najwyższym pracują sympatyczne panie, które chętnie pomogą ale procedury wymyślane są przez ******** (autocenzura). Na temat tego orzeczenia pisał także Piotr Waglowski. Po krótkiej rozmowie wypadło, że to ja mam zdobyć treść uzasadnienia.

Niezła kara dla ZAiKS i SFP

September 4th, 2008, Tomasz Rychlicki

Kary w łącznej wysokości ponad 1,2 mln zł nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na Stowarzyszenie Autorów ZAiKS i Stowarzyszenie Filmowców Polskich (SFP), za zawarte porozumienie “eliminujące konkurencję między nimi”.
W grudniu 2005 roku, na wniosek Izby Wydawców Prasy, UOKiK rozpoczął postępowanie antymonopolowe przeciwko ZAiKS i SFP. Decyzja o ukaraniu obu organizacji zapadła 29 sierpnia.

UOKiK ustalił, że od 2003 roku ZAiKS i SFP, dążąc do zagwarantowania sobie jak najwyższych zysków, działają na mocy zawartego pomiędzy sobą niezgodnego z prawem antymonopolowym porozumienia. - ZAiKS i SFP zawarły porozumienie, na mocy którego ustaliły jednolite, sztywne stawki za korzystanie z utworów audiowizualnych (np. filmów DVD) oraz odmówiły ich negocjowania - poinformowała, podczas konferencji prasowej w Warszawie prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Szczegóły na stronie www.onet.pl. Oficjalna informacja wraz z odnośnikiem do decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, DOK - 6/2008 z dnia 29 sierpnia 2008 r., dostępne są na stronie www.uokik.gov.pl.

Śmieszne postanowienia i chęć bycia pozwanym

September 4th, 2008, Tomasz Rychlicki

Na stronie www.valleywag.com znajdziecie artykuł z komentarzem do pięciu najbardziej śmiesznych postanowień znajdujących się w licencjach typu TOU/TOS. Natomiast na stronie www.slashdot.org wpis o kolejnej akcji Carla Malamuda.

California claims copyright to its laws, and warns people not to share them. And that’s not sitting right with Internet gadfly, and open-access hero, Carl Malamud. He has spent the last couple months scanning tens of thousands of pages containing city, county and state laws — think building codes, banking laws, etc. Malamud wants California to sue him, which is almost a given if the state wants to continue claiming copyright. He thinks a federal court will rule in his favor: It is illegal to copyright the law since people are required to know it. Malamud helped force the SEC to put corporate filings online in 1994, and did the same with the patent office. He got the Smithsonian to loosen its claim of copyright, CSPAN to stop forbidding people from sharing its videos, and most recently Oregon to quit claiming copyright on state laws.

Dla zainteresowanych może przypomnę, że popełniłem kilka wpisów o umowach. M.in. “Ah te umowy w Internecie…” oraz “TOS nie takie absolutne“.

FLOSS w Quebec

August 28th, 2008, Tomasz Rychlicki

FACIL, a non-profit association, which promotes the collective appropriation of Free Software, contests the Quebec government purchasing methods for software used within public administrations. FACIL has filed a motion before the Quebec Superior Court in order to bring an end to these methods which the association believes not to be in the best interest of the Quebec government, but more importantly, not in accordance with the regulation for supply contracts, construction contracts and service contracts of government departments and public bodies

Więcej szczegółów na stronie www.facil.qc.ca oraz w artykule na stronie www.cbc.ca.

Semantyka

August 27th, 2008, Tomasz Rychlicki

Ilustracja
Myślę, że nie jest to piractwo ani też kradzież. Po prostu nieautoryzowane kopiowanie.

Pirated sites logo

August 25th, 2008, Tomasz Rychlicki

Na stronie www.pirated-sites.com ktoś przygląda się innym stronom z myslą i z pytaniem o tym, gdzie kończy się inspiracja a zaczyna plagiat.

Pomyśl przed żądaniem usunięcia

August 21st, 2008, Tomasz Rychlicki

Joe Gratz opisał dosyć istotny moim zdaniem wyrok w sprawie Lenz v. Universal Music Corp., No. 07-3783 (N.D. Cal. August 20, 2008), plik PDF.

W amerykańskim copyright osoba, która twierdzi, że określone treści zostały opublikowane/udostępnione online z naruszeniem przysługującego jej prawa i jednocześnie wysyła tzw. “takedown notice” na podstawie przepisów 17 U.S.C. §512(c)(3)(A), musi złożyć oświadczenie, że w dobrej wierze stwierdza, że na umieszczenie zakwestionowanego materiału nie została udzielona zgoda przez posiadacza praw autorskich, jego pełnomocnika/agenta lub nie jest to działanie zgodne z prawem.

has a good faith belief that use of the material in the manner complained of is not authorized by the copyright owner, its agent, or the law

Jeżeli wnioskodawca działający w trybie “takedown notice”, świadomie dopuszcza się zafałszowania informacji co do “bezprawności” umieszczonego i zakwestionowanego materiału, to osobie, przeciwko której zostało skierowane “takedown notice” przysługuje roszczenie na podstawie przepisów 17 U.S.C. §512(f). Muszę przyznać, że jest to dobra konstrukcja prawna, której niestety nie uświadczysz w analogicznych regulacjach w Polsce i w prawie Unii Europejskiej.

A co takiego stało się w wyżej wymienionej sprawie? Stephanie Lenz zachwycona szaleństwami swoich dzieci nagrała ich wyczyny i wygibasy dokonywane w takt piosenki “Let’s Go Crazy” spiewanej przez Prince’a. 29 sekundowe nagranie umieściła w serwisie youtube.com.

Przedsiębiorstwo Universal, które posiada prawa autorskie do wspomnianego utworu, skorzystało oczywiście z instytucji “takedown notice”, bo przecież Prince będzie o wiele biedniejszy jak ktoś posłucha 20 sekundowego fragmentu zaczerpnietego z jego utworu, nagranego w kiepskiej jakości i wmontowanego do teledysku o wątpliwej wartości artystycznej i nieskomercjalizowanego na szeroką skalę. Ok, złośliwości na bok. W skrócie, bo oczywiście nie chce mi się za dużo pisać. Sąd uznał, że umieszczenie tego filmu, wraz z zakwestionowanym fragmentem muzycznym, wpasowało się w działanie zgodne z “fair use”, 17 U.S.C. §107, a Universal nadużył instytucji “takedown notice”.

The purpose of Section 512(f) is to prevent the abuse of takedown notices. If copyright owners are immune from liability by virtue of ownership alone, then to a large extent Section 512(f) is superfluous. As Lenz points out, the unnecessary removal of non-infringing material causes significant injury to the public where time-sensitive or controversial subjects are involved and the counter-notification remedy does not sufficiently address these harms. A good faith consideration of whether a particular use is fair use is consistent with the purpose of the statute. Requiring owners to consider fair use will help “ensure[] that the efficiency of the Internet will continue to improve and that the variety and quality of services on the Internet will expand” without compromising “the movies, music, software and literary works that are the fruit of American creative genius.” Sen. Rep. No. 105-190 at 2 (1998).

IP jako własność narodowa

August 21st, 2008, Tomasz Rychlicki

Jest sobie gra Pekin 2008. Okazuje się, że w tej grze jakimś przypadkiem tylko hymn Rzeczpospolitej Polskiej jest błędnie nagrany. Robi się oczywiście głośno na ten temat. Na stronie www.wp.pl znaleźć możecie artykuł o całej sprawie. Mnie zaciekawił taki cytat.

Prawa autorskie do hymnu są własnością ogólnonarodową, przez co brak jest obowiązku uzyskiwania zgody na jego wykorzystanie. Ale to nie znaczy, że może być ono dowolne - odpowiada z kolei Iwona Radziszewska rzecznik prasowy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


Masz prawo zachować milczenie

August 20th, 2008, Tomasz Rychlicki

In Re Boucher, 2007 WL 4246473 (United States District Court for the District of Vermont, Nov. 29, 2007), plik PDF. Jeżeli w przeciwieństwie do mnie nie interesujecie się prawem amerykańskim to tytuł artykułu na stronie www.news.com wyjaśni wam wszystko jednym zdaniem i pomoże uniknąć lektury wyroku.

Judge: Man can’t be forced to divulge encryption passphrase.

Prawnik specjalizujący się w “prawie kontynentalnym” (civil law) od razu przypomni sobie rzymską paremię nemo se ipsum accusare tenetur. Kodeks postępowania karnego z dnia 6 czerwca 1997 r. (Dziennik Ustaw Nr 89, poz. 555), z późniejszymi zmianami.

Art. 74. § 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

Etyka

August 20th, 2008, Tomasz Rychlicki

Zasady Etyki Zawodowej Rzecznika Patentowego (plik PDF). Tekst jednolity, wraz ze zmianami uchwalonymi na IV Krajowym Zjeździe Rzeczników Patentowych w dniu 7 września 2005 r.

§ 3
Rzecznik patentowy powinien wykonywać czynności zawodowe według najlepszej woli i wiedzy z należytą dokładnością i sumiennością, zachowując przy tym odpowiedni umiar i godność.

Wolny Tybet

August 19th, 2008, Tomasz Rychlicki

To ensure that only the companies that pay millions of dollars to be official Olympic sponsors enjoy the benefits of exposure in Olympic venues, organizers have covered the trademarks of nonsponsors with thousands of little swatches of tape.

Szczegóły sprawy w artykule na stronie www.wsj.com. Myślę sobie, że nie da się wszystkiego zakleić taśmą w imię dobrego wyglądu. Oszustwa w trakcie otwarcia Olimpiady tylko to uwypuklają. Chiny to kraj o wspaniałej tradycji i kulturze, może trochę zmurszałej z biegem czasu. Ale rząd chiński i to co się w tym pięknym kraju wyprawia od czasów komunizmu to już całkowicie inna i odmienna historia.

Lubię tego pingwina

August 12th, 2008, Tomasz Rychlicki

Na stronie www.itwire.com znalazłem artykuł w którym Sam Varghese zastanawia się dlaczego prawnicy nie lubią Linuksa. Pytanie oczywiście skonstruowane na potrzebę artykułu. Ja wiem natomiast dlaczego niektórzy prawnicy lubią Linuksa. Nie jest to łatwa znajomośc jeżeli miejscem pierwszego spotkania był Bash a studia prawnicze w naszym kraju wymagają “zakuwania na pamięć”, zamiast empirycznego poszukiwania odpowiedzi i umiejętności wyszukiwania informacji, ale z czasem można się przyzwyczaić. Od czego ma się mentorów i przyjaciół w osobach Marcina Sochackiego i Rafała Połońskiego. Inni prawnicy lubią Linuksa bo to ostatnio “trendy”, można przyciagnąc klientów do kancelarii i wypromować się. Powodzenia.

Zakaz?

August 11th, 2008, Tomasz Rychlicki

The state of Massachusetts has asked a federal judge for a temporary restraining order preventing three MIT students from giving a presentation on Sunday about hacking smartcards used in the Boston subway system.

Więcej szczegółów w artykule na stronie www.cnet.com. Natomiast sama prezentacja dostępna jest na stronie www-tech.mit.edu, plik PDF. Jak już wiecie, popieram działania zwiazane z publikacją różnych odkryć. Zapytacie dlaczego? Chociażby, żeby jako potencjalny konsument dowiedziec sie od kogoś kto jest bardzo dociekliwy i posiada odpowiednie umiejętności, że przedsiębiorstwo Apple wstawiło w iPhone opcje do zdalnego usuwania oprogramowania. O tym poczytać możecie w artykule na stronie www.itwire.com.

Will the iPhone Dev Team now seek to delete this “kill switch” from future pwned versions of iPhone firmware, thus giving even more people a reason to pwn their iPhones?

Fu^H^HHack them all!

R-162405

August 6th, 2008, Tomasz Rychlicki

Seks na wydmach niezbędnik turysty Sex on the beach tourist’s set Pamiątka z Opakowanie zawiera 50 g piasku z bałtyckiej plaży oraz prezent od firmy Otwierać tylko w nagłej potrzebie.

Towary lub usługi:

Klasa 06: puszki do konserw metalowe
Klasa 28: śmieszne rzeczy w postaci pojemników, woreczków, butelek i puszek wypełnionych powietrzem lub piaskiem albo piaskiem z innymi przedmiotami jako zabawki lub atrapy konserw i innych produktów.

R-162405

Są równi i równiejsi

August 5th, 2008, Tomasz Rychlicki

Ciekawy wyrok w sprawie Blueport v. U.S., No. 2007-5140 (Fed. Cir. 2008). W bardzo dużym skrócie. The United States Court of Appeals for the Federal Circuit potwierdził w apelacji wniesionej od wyroku Court of Federal Claims, że rząd USA nie może byc pozwany w sprawach dotyczących prawa autorskiego i quasi-prawa autorskiego lub jak nazywają to inni tzw. paracopyright. Wynika to z przepisów 28 U.S.C § 1498. Trochę może dziwić takie podejście, skoro rząd USA usilnie lobbował za wprowadzeniem rozwiązań prawnych przyznających ochronę technicznym środkom ochrony praw autorskich w różnych umowach międzynarodowych. Na ten temat poczytać można na stronie www.eff.org. Czyżby sui generis hipokryzja? Pisze o tym między innymi Ethan Ackerman oraz www.arstechnica.com.

Trochę więcej dywagacji na temat 17 U.S.C. § 1201-1202 znajdziecie w moim wpisie zatytułowanym “Rejestracja praw autorskich“.